Brak – takie jest sedno „Skrawków” („Gummo”), filmu z 1997 r. Znika dobro, fabuły nigdy nie było, tak jak bohaterów; jest tylko wolny czas wypełniany klejem i alkoholem. Zlepek scen ukazuje miasto Xenia w stanie Ohio, a wyreżyserowany obraz często przeplata się z autentycznymi nagraniami; w obu wypadkach pokrywa go cenzura na twarzach i fluorescencyjny filtr, który skutecznie wzmacnia efekt napierania na widza.

Ameryka bez uśmiechu

Przez Xenię w 1974 r. przeszło tornado, w trakcie którego zginęły 33 osoby, a ponad 1300 zostało rannych[1]. To autentyczne tło filmu, który w swój klimat wprowadza widza słowami: „Pozabijało psy i koty […], wielu ludzi miało otwarte złamania. Oliver znalazł czyjąś nogę na dachu […], jakaś dziewczyna przefrunęła mi przed nosem, więc zajrzałem jej pod spódnicę”. Choć po latach miasto udało się odbudować, ludzie nie wrócili do normalnego funkcjonowania. Polski tytuł wyjątkowo dobrze oddaje fragmentaryczny charakter tej produkcji, w której ukazano Amerykę nieznaną, nieumalowaną, nieeksponowaną przez Hollywood i telewizję.

Reżyser Harmony Korine dosłownie w skrawkach, w donikąd prowadzących wątkach pokazuje życie postaci. Są tu m.in.: dwie siostry, tlenione blondynki przyklejające na sutki taśmę klejącą czy wychowane na świadków Jehowy rodzeństwo skinheadów, które nie szczędzi sobie nawzajem mocnych ciosów, oraz mniej więcej ośmioletni chłopcy bawiący się w szeryfów, rzucający krwistym mięsem, a tym samym świetnie parodiujący „typowy amerykański film”. Oprócz tego brat zajmujący się sutenerstwem swojej chorej na zespół Downa siostry czy dobiegający z offu głos dziewczynki opowiadającej o tym, jak ojciec wykorzystywał ją seksualnie.

Gdyby nie było tornada…

Między tym wszystkim są Solomon (Jacob Reynolds) i Tummler (Nick Sutton), kumple polujący na koty, których zwłoki potem sprzedają, by za zarobione pieniądze ćpać klej. Obsadę stanowili amatorzy, Korine odkrył np. Suttona dzięki talk show „Moje dziecko umarło od wąchania kleju” – mającego charakter kampanii antynarkotykowej – gdy Sutton pojawił się w programie jako osoba, która ledwo przeżyła klejowy odlot[2].

Trudno odeprzeć wrażenie, że Xenia nie jest jedyną tego rodzaju antyutopią, wszak tornado zniszczyło też inne miasta, a samym miejscem kręcenia była nie Xenia, lecz Nashville (to tam sfilmowano m.in. obskurne meliny, w których karaluchy wychodzą ze ścian). Tak samo trudno nie poczuć, że destrukcyjny żywioł wcale tak znacząco nie wpłynął na życie społeczności, ponieważ ono już znacznie wcześniej pozbawione było sensu – skupiało się na nocnych nasiadówkach z sąsiadami i próżnowaniu za dnia. Nikt tam nawet nie próbował dążyć do zmiany, wszyscy żyli z dnia na dzień. Dzieciaki z wybrakowanych rodzin błąkały się bez celu i odlatywały, gdy tylko zdobyły pieniądze na klej („Byle nie do drewna, cementowy też nie, butapren jest okej”). W ten sposób każdy chce od czegoś uciec, a wspomnienia po tornadzie są dobrym i jednocześnie akceptowanym pretekstem. Egzystencja tej społeczności jest pusta w takim stopniu, w jakim wątła i poprzerywana jest linia fabularna „Skrawków” – a mimo to bardzo jaskrawa.

A ten klej to…?

Popularny w filmie klej jest jednym z tzw. wziewnych środków odurzających i o jego atrakcyjności decyduje legalność, łatwa dostępność, niska cena i prosty sposób przyjmowania. Klej wywołuje efekt podobny do tego po spożyciu etanolu, tj. swego rodzaju euforię i pewność siebie; oprócz tego mogą wystąpić urojenia i halucynacje. Zawarte we wdychanych oparach substancje są silną neurotoksyną działającą na serce i ośrodkowy układ nerwowy. U zażywających lotne środki odurzające pojawia się też nieuzasadniona apatia, brak apetytu czy chwiejność nastroju. Włosy i ubrania tych osób często mają zapach rozpuszczalnika, również ich oddech może tak pachnieć, nawet do kilku godzin (zależy to od dawki i czasu przyjmowania). Z kolei gdy wącha się klej przelany do papierowej torebki, wokół ust może pojawić się charakterystyczny rumień, tzw. rumień wąchaczy kleju[3].

Dalszymi efektami częstego wdychania lotnych substancji mogą być: krwawienie z nosa, przewlekły katar, zapalenie spojówek, owrzodzenie jamy ustnej i nosa. Chroniczne stosowanie powoduje m.in.: uzależnienie psychologiczne, uszkodzenie tkanki mózgowej, przewlekłą encefalopatię (uszkodzenie mózgowia) czy demencję. Największym zagrożeniem jest jednak nagłe zejście śmiertelne, które może być spowodowane dostaniem się wymiocin do dróg oddechowych lub utratą przytomności wywołaną brakiem tlenu, gdy używa się plastikowych toreb[4].

Przejaskrawienia?

Wszystko, co niewygodne i boleśnie nieestetyczne dla oka, pokazywane jest długo, z wielu ujęć i przybliżeń. Widz siłą wyciągany jest ze strefy komfortu i zmuszony do patrzenia na prawdziwą Amerykę – bez błyszczących zębów, gładkiej cery oraz eksponowanego pozytywnego nastawienia. Wspólnym mianownikiem stereotypowej amerykańskiej rzeczywistości i odartych z niej „Skrawków” jest „typowe amerykańskie osiedle”, często bardzo przyjemne dla oka i wywołujące miłe skojarzenia. W tym wszystkim reżyser dobrze przedstawił narkotyczne odloty nastoletnich bohaterów – odmienny stan świadomości widać zarówno po ich zachowaniu, jak i po samych chłopakach (mgliste spojrzenie, rumień i wypieki na twarzy).

Czy obraz w „Skrawkach” nie jest jednak przejaskrawiony, zbyt mocno przesunięty w stronę naturalizmu albo swego rodzaju turpizmu? Film ma charakter paradokumentalny, a użyte archiwalne nagrania wzmacniają poczucie autentyczności i można powiedzieć, że są pewnego rodzaju świadectwem dawanym przez ludzi, którzy zostali na nich uwiecznieni. Wiele scen kręcono z ręki i obraz nieraz zrywa się z miejsca w miejsce, przez co chwilami trudno za nim nadążyć – a to ma przyprawiać widza o niepokój i dezorientację.

„Skrawki” nie są łatwe ani przyjemne do oglądania. Choć nieraz wywołują uśmiech, to częściej chyba przyprawiają o pewien rodzaj zniesmaczenia (inny niż wtedy, gdy widzi się masakrę na ekranie) i zażenowania (innego od tego, gdy ogląda się zbyt głupią komedię). Takie zakłopotanie i chęć odwrócenia wzroku od otaczającego świata.

 

[1] P. Elam, Xenia Tornado of 1974 [online], w: „Dayton Daily News Archive”, <https://www.libraries.wright.edu/special/ddn_archive/2011/04/19/xenia-tornado-of-1974/> [dostęp: 28.10.2018].
[2] O. Lunn, 10 rzeczy, których nie wiedzieliście o „gummo” [online], tłum. P. Śmiechowska, w: „i-D”, <https://i-d.vice.com/pl/article/d37n47/10-rzeczy-ktrych-nie-wiedzielicie-o-gummo> [dostęp: 28.10.2018].
[3] B. Szukalski, Wziewne środki odurzające [online], w: „Alkoholizm i Narkomania”, <http://ain.ipin.edu.pl/archiwum/1995/4/AiN_4-1995-01.pdf> [dostęp: 28.10.2018].
[4] Tamże.

To może Cię zainteresować

Medyczna marihuana pojawi się w poniedziałek w pierwszych aptekach! Znamy ich adresy, a jaka będzie cena?

Od 17 grudnia 2018 r., po 411 dniach od legalizacji, wreszcie w aptekach będzie dostępna m…