Kanał “Wiem co ćpiem”, który miał prawie 137 tys. subskrybentów oraz 9 mln 600 tys. wyświetleń wszystkich filmów został 4 września 2019 r. usunięty z YouTube. Znowu, bo już raz tego doświadczyliśmy niemal dwa lata temu. Wtedy udało się go przywrócić po 11 dniach dzięki Waszemu wsparciu. Mam nadzieję, że uda się nam ponownie!

Wiecie, że z tym kanałem nie miałem łatwo. Z jego powodu we wrześniu 2017 r. straciłem pracę. Dostałem ultimatum, że albo zamykam kanał albo muszę odejść z pracy. Wybrałem kanał, bo wiem, że jego misja jest ważna społecznie. Chwilę później straciłem konto na Facebooku, które śledziło 14 tys. osób, tak samo konto na Instagramie. W podobnym czasie swoje konta utraciła też organizacja pozarządowa Społeczna Inicjatywa Narkopolityki, która właśnie walczy z Facebookiem w sądzie o przywrócenie ich kont.

Pomaga im w tym Fundacja Panoptykon, która uważa, że prywatna cenzura jest szczególnie groźna w dobie dominacji kilku firm o globalnym zasięgu. Blokada na takiej platformie oznacza istotne ograniczenie zasięgu publikowanych materiałów. Walczą więc o ochronę praw osób, których wolność słowa została niesłusznie ograniczona przez arbitralną blokadę nałożoną przez platformy internetowe.

Z podobnymi ograniczeniami mierzę się cały czas. Na Facebooku i Instagramie ze względu na brak możliwości odwołania założyłem po prostu nowe konta… największy cios przyszedł jednak w grudniu 2017 r. kiedy to usunięto mi kanał na YouTube. Udało go się przywrócić po 11 dniach dzięki Waszemu wsparciu, mediów oraz organizacji pozarządowych.

View this post on Instagram

Dziś w kioskach pojawił się nowy numer tygodnika 📰 #Polityka, w którym znajdziecie obszerny artykuł na temat mojego kanału i kwestii usuwania moich filmów przez #YouTube! 🔥❗ Bardzo dziękuję redaktorowi Pawłowi Walewskiemu http://twitter.com/walewski_p za zajęcie się tematem i ciekawy materiał! 🤗 Jest mi niezmiernie miło, bo Polityka to drugi najczęściej kupowany tygodnik w Polsce (pierwszym jest "Gość Niedzielny"), który ukazuje się w nakładzie ponad 150 000 egzemplarzy 💪🙏oraz ma bardzo duży wpływ na kształtowanie opinii publicznej! Kilka cytatów z artykułu: ❗ ️"W świecie wolnych konopi wiedza o narkotykach staje się ważniejsza od surowych zakazów. A z dostępem do tej wiedzy czasem trudniej niż z dostępem do narkotyków." ❗"W galimatiasie opinii, które w Internecie przewijają się na temat substancji psychoaktywnych, rzeczy wartościowe wymieszane są ze szkodliwymi bzdurami, więc warto wspierać tych, którzy chcą wyręczać instytucje państwowe najlepiej jak potrafią." ❗ ️"Filmy Wiem co ćpiem skupiają się na redukcji szkód, a więc na ochronie zdrowia i życia użytkowników substancji psychoaktywnych. Nikt do nich nie zachęca, bo najlepiej ich unikać, ale tak jak prohibicja nie przyniosła żadnych zmian w spożyciu wódki, tak mimo wojny z narkotykami ludzie nadal je stosują. Chodzi o to, by robili to jak najbezpieczniej." ❗ ️"W Polsce obowiązują podwójne standardy: nikt nie wyobraża sobie cenzury Internetu, która by odcięła nas od zagranicznych treści, a jednocześnie rzuca się kłody pod nogi każdemu, kto taką działalność chciałby prowadzić w naszym kraju. (…) Komu wprowadzający takie restrykcje chcą się przypodobać? Narkotykowa polityka surowych zakazów – zwłaszcza w przypadku miękkich narkotyków – już dawno na świecie poniosła fiasko." Warto przeczytać cały materiał! Zapraszam do kiosków. 🙂 #wiemcoćpiem #mestosław #yt #wolnekonopie #gis #sin #google

A post shared by Mestosław (@mestoslaw) on

Pojawiły się artykuły na ten temat w Polityce, pisało o tym wiele portali takich jak Noizz.pl, Antyweb a w Rzeczpospolitej ukazał się duży artykuł w którym w obronie wypowiadali się przedstawiciele Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka oraz Rzecznik Praw Obywatelskich i tutaj zacytuję wypowiedź:

“Tego rodzaju działania mogą zostać uznane za ograniczenie, a nawet naruszenie konstytucyjnie chronionej wolności słowa. W ocenie rzecznika państwo polskie powinno ustosunkować się do wskazanego problemu.”

Miałem nadzieję, że nigdy więcej nie będę musiał przez to przechodzić i udowadniać, że mój kanał jest w pełni zgodny z wytycznymi, a jego usunięcie jest szkodliwe społecznie. Od tamtego czasu miałem dosłownie kilka ostrzeżeń od których skutecznie się odwoływałem. Filmy wracały.

Usunięcie filmu o aplikacji Nałogometr 

Wszystko się zmieniło niedawno kiedy 27 sierpnia 2019 r. został usunięty mój film na temat aplikacji Nałogometr. Byłem bardzo zaskoczony, bo jest to film, który nagrałem pro bono na prośbę naukowców z Polskiej Akademii Nauk. Stworzyli oni aplikację Nałogometr, która ma pomóc w walce z uzależnieniami. Jest ona częścią Ogólnopolskiego Badania Nałogów, finansowanego ze środków Unii Europejskiej. Odwołałem się do YouTube. Moje odwołanie zostało odrzucone. Próbowałem jeszcze wyjaśnić sytuację przez Centrum Pomocy. Jednakże 3 września otrzymałem maila z odpowiedzią odmowną, gdzie napisali:

„Odcinamy się od treści, które mają na celu podżeganie do przemocy lub zachęcanie do niebezpiecznych, nielegalnych działań, które są nieodłącznie związane z poważną szkodą fizyczną lub śmierć. Niedozwolone jest publikowanie filmów przedstawiających takie działania, jak nadużywanie narkotyków, picie i palenie nieletnich. Ograniczamy również treści, gdzie promowane są niektóre regulowane lub nielegalne towary i usługi poprzez bezpośrednią sprzedaż lub linki do stron, które sprzedają te przedmioty. Do tych przedmiotów należą między innymi narkotyki, farmaceutyki, które wymagają recepty, alkohol, produkty z nikotyną etc.”

Oczywiście żadne moje filmy tego nie robią, a już w szczególności film o Nałogometrze.

Dzień później cały kanał został usunięty 

Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu dzień później cały mój kanał został usunięty. Jest to o tyle dziwne, że miałem tylko jedno upomnienie za film o Nałogomerze. Standardowo kanał jest usuwany po tym jak otrzyma upomnienie i potem trzy ostrzeżenia.

Nie zamierzam się poddawać, bo wiem, że nie robię nic złego, a mój kanał wypełnia lukę w edukacji, którą standardowo powinno zapewniać państwo. Na świecie są przykłady takich działań czyli np. holenderski kanał Drugslab na YouTube, który finansowany jest przez holenderski rząd, gdzie prezenterzy zażywają narkotyki i opisują jak się po nich czują.

Mój kanał pod tym względem jest dużo grzeczniejszy. Nie pokazuje zażywania narkotyków. Jedynie prezentuje rzeczowe informacje w tym temacie zgodnie z duchem redukcji szkód. Fakt, że kanał subskrybowało 137 tys. osób, wszystkie filmy obejrzano 9 mln 600 tys. a w ciągu ostatnich 90 dni przynajmniej jeden film widziało 0,5 mln osób pokazuje, że kanał jest społecznie pożądany i potrzebny.  

Wszystko robię sam, nie stoi za mną duża ekipa ani pieniądze, jak w przypadku Drugslab. Wierzę jednak, że robię to dobrze i chciałbym aby kanał nadal działał. Będę wdzięczny za pomoc w tej sprawie.

Petycja do YouTube o przywrócenie kanału 

Proszę podpisz petycję do YouTube żebyśmy pokazali jaka jest skala poparcia dla kanału. Udostępnij też ten artykuł, poinformuj twórców, których znasz lub media. Tylko dzięki dużemu zaangażowaniu wielu osób uda się przywrócić kanał. 

Polecam też zasubskrybować kanał „Vím co čpím” oraz śledzić mnie na Instagramie czy Facebooku żebyśmy zawsze pozostali w kontakcie jeśli któreś z moich mediów zniknie.

Będę również niezmiernie wdzięczny jeśli zostaniesz moim Patronem na Patronite. Od otwarcia tam profilu nie prosiłem o to. Zawsze tylko dziękowałem obecnym patronom na koniec filmów…  w tej sytuacji jestem zmuszony prosić o wsparcie, bo po prostu boję się jak będzie z moją płynnością finansową w tym trudnym momencie. Bez kanału nie będę miał prowizji z linków afiliacyjnych, które zamieszczałem w moich filmach. To pozwalało mi się jakoś utrzymać.

Jak wiecie oprócz kanału pracuje w Fundacji Polska Sieć Polityki Narkotykowej. gdzie realizuje projekty z zakresu profilaktyki, redukcji szkód, lokalnych strategii przeciwdziałania uzależnieniom i psychodelików. Jak się domyślacie jest to głównie praca dla ideałów. Otrzymuje tam miesięczne wynagrodzenie w wysokości 1243,65 zł. Bez kanału w żaden sposób nie będę się w stanie z tego utrzymać. Przyznam po ludzku, że się martwię jak opłacę rachunki.

Jakie skutki miał film o Nałogometrze? 

Wierzę, że pracownicy YouTube popełnili błąd kasując film o Nałogometrze i tym samym cały kanał. Oczywiście rozumiem, że nie każdy musi się znać na wszystkim. Wierzę, że po prostu nie zrozumieli dokładnie tematu lub działali w pośpiechu ze względu na nawał pracy.

Jakie konsekwencje dla społeczeństwa miał film o Nałogometrze najlepiej wyjaśni prof. Mateusz Gola, Kierownik Pracowni Neuronauki Klinicznej Instytutu Psychologii Polskiej Akademii Nauk, który napisał list poparcia w którym prosi o przywrócenie filmu oraz całego kanału. Wyjaśnił on jakie były cele filmu oraz wskazał, że:

„Dzięki temu materiałowi do Ogólnopolskiego Badania Nałogów zgłosiło się ponad 1000 użytkowników marihuany (i kilkuset użytkowników innych substancji), którzy zainstalowali aplikację Nałogometr. Zebrane od tych osób dane pomogły nam ustalić kluczowe dla nawrotów w uzależnieniu od marihuany czynniki ryzyka i opracować nowatorski w skali światowej model wczesnego ostrzegania o takich nawrotach, nawet na 2 dni przed ich wystąpieniem, co może pomóc setkom tysięcy osób na całym świecie utrzymać abstynencję. Co więcej w czerwcu tego roku naszymi wynikami zainteresowało się Ministerstwo Zdrowia Rzeczypospolitej Polskiej i opracowywane przez nas metody prawdopodobnie będą zastosowane w najbliższej przyszłości w ogólnokrajowym (a być może również ogólnoeuropejskim) programie redukcji szkód i terapii osób nadużywających marihuany. Również Business Insider Poland określił nasz projekt jako jeden z 80 najbardziej wpływowych projektów badawczych w 2019 roku.

Podany przeze mnie powyżej przykład współpracy pana Mestosława i jego kanału z naukowcami jest ma niepodważalne pozytywne skutki dla stanu wiedzy o uzależnieniach i rozwoju metod terapii uzależnień. Co więcej budzi on ogólny podziw wśród kolegów z zagranicy. Niewątpliwie zebranie tak dużej próby danych od osób korzystających z marihuany nie byłoby bez pomocy kanału „Wiem co ćpiem” możliwe. Co więcej, bardzo liczyłem na taką pomoc również w kolejnych badaniach i pracach nad programami prewencji. Tym bardziej smutna jest dla mnie informacja o tym, że YouTube zablokował materiał o naszych badaniach oraz usunął kanał. (…)

Uprzejmie proszę o rozważenie zmiany tej decyzji i odblokowanie kanału, tak aby mógł on w przyszłości pomagać w dotarciu do osób uzależnionych i promocji nowych metod pomocy w wyjścia z nałogów lub redukcji ich szkód. Kanał „Wiem co ćpiem” podczas promocji Ogólnopolskiego Badania Nałogów stanowił najskuteczniejszą metodę dotarcia do osób uzależnionych. Wiele z nich dzięki możliwości dowiedzenia się o naszej aplikacji i badaniu było w stanie ograniczyć swój nałóg lub go porzucić.”

Jak widzicie uznanie tego filmu za treści szkodliwe i niebezpieczne jest straszną pomyłką. Co więcej bez kanału nie będę mógł dalej pomagać Polskiej Akademii Nauk.

Czy organizacja pozarządowa sprzedaje narkotyki? 

Nagrywałem też filmy na temat projektów Społecznej Inicjatywy Narkopolityki dotyczących testowania substancji, które chroni użytkowników przed niebezpiecznymi, nieznanymi substancjami. W opisach filmów zamieszczałem też linki do ich sklepu z testami i może ktoś pomyślał, że polska organizacja pozarządowa sprzedaje narkotyki?

Otrzymałem pismo od SINu w którym podkreślają, że:

„Jednym z naszych głównych partnerów jest pan „Mestosław” prowadzący kanał YouTube „Wiem co ćpiem”. Nieodpłatnie, oraz zawsze działając z własnej inicjatywy na rzecz zdrowia publicznego, pan Mestosław wielokrotnie wspierał nas (i inspirował) w akcjach promocji zdrowia i bezpieczeństwa, zwłaszcza „Dopalamy Wiedzę”, testowaniu składu substancji zrealizowanego w ramach Narodowego Programu Zdrowia. W 2018 roku, SIN w partnerstwie z Narodowym Instytutem Leków, Instytutem Psychiatrii i Neurologii i Fundacją Polityki Społecznej Prekursor zrealizował na zamówienie Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii projekt „Dopalamy Wiedzę”. Projekt nigdy nie mógłby się odbyć i nie zebralibyśmy danych o nowych, niebezpiecznych substancjach, gdyby nie promocja online na kanale „Wiem co ćpiem”.

Sprawdzanie składu substancji – jak uznaje Europejskie Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii – jest skutecznym narzędziem dotarcia do osób, które w innym wypadku nie trafiłyby na edukatorów w ogóle. Badania naukowe dowodzą też, że testowanie zawartości narkotyków nie zwiększa powszechności zażywania ich czy innych powiązanych problemów, dostarcza za to nowego narzędzia do redukcji szkód.

Przykład zaangażowania pana Mestosława w promowanie sprawdzania składu i bezpieczeństwa substancji psychoaktywnych jest dla nas niezmiernie ważny. Jak wynika z najnowszych badań (np. Measham, 2019), edukowanie na temat rzeczywistego składu substancji i jego konsekwencji, jest potwierdzonym narzędziem ograniczania ryzyka. Nawet 66,7% osób, których substancja nie jest tym, czego się spodziewali, decyduje się w ogóle jej nie zażywać.

Zablokowanie kanału „Wiem co ćpiem” przełoży się negatywnie na problemy związane z używaniem substancji psychoaktywnych w Polsce, szczególnie wśród osób młodych, do których dociera pan Mestosław. W naszej ocenie posunięcie YouTube jest drastyczne i nieuzasadnione. Prosimy o ponowne rozważenie sprawy kanału „Wiem co ćpiem”, tak, aby mógł nadal dostarczać edukacyjnych filmów, promować badania naukowe i w inne sposoby działać na rzecz zdrowia publicznego.”

Podobne materiały tworzą już kolejne organizacje pozarządowe. Liczę, że po weekendzie będę mógł przeslać je do YouTube.

Na kanale pojawiały się też materiały na temat uzależnień czy trzech edycji międzynarodowej akcji „Support don’t punish”, która ma na celu pomoc osobom uzależnionym w dostępie do skutecznych terapii. 

Zależy mi na tworzeniu dobrych treści

Od zawsze zależy mi na tworzeniu dobrych treści, które będą zgodne z wytycznymi. Przy tworzeniu filmów uważam na to co mówię, bo wiem jaka odpowiedzialność na mnie spoczywa. Brałem udział w trzech szkoleniach YouTube, na które zapraszani są wybrani twórcy. Uczestniczyłem w Influencer Live Poznań oraz See Bloggers żeby zyskać nowe umiejętności.

Na początku roku otrzymałem nawet Srebrny Przycisk od YouTube i gratulacje od szefowej YouTube Susan Wojcicki. Pojawiła się też u mnie plakietka weryfikacyjna YouTube. W konkursie Gala Twórców walczyłem o tytuł Twórcy Roku 2019 i ostatecznie zająłem trzecie miejsce w głosowaniu widzów.

Kanał jest pozytywnie oceniany przez media. Byłem gościem Dzień Dobry TVN, ukazały się wywiady ze mną w Newsweeku, Playboyu, Noizz.pl, K-Mag. O kanale w pozytywnym świetle pisało wiele innych mediów m.in. Rzeczpospolita, Polityka, Antyweb, Dziennik.pl, ApyNews, Planeta FMINNPoland.

Nie rozumiem kompletnie czemu przy tak pozytywnym odbiorze cały czas muszę się mierzyć z przeciwnościami. Przyznam, że jest to dla mnie bardzo trudne psychicznie, jednakże bardzo wierzę, że to co robię jest słuszne i nie zamierzam się poddawać.

Wierzę, że kanał wróci na YouTube i mam nadzieję, że mi w tym pomożecie. Będę wdzięczny za podpisanie petycji i udostępnianie tego artykułu.

Do zobaczenia w lepszych czasach!

To może Cię zainteresować

Czy psychodeliki usprawniają życie? | Maciej Lorenc

Dlaczego niektórzy korzystają z psychodelików w kontekście religijnym czy dla samorozwoju?…